Te kilka ekscytujących tygodni pomiędzy premierą filmu "Kapitan Marvel", a premierą "Avengers: Koniec gry" to szczególny czas przede wszystkim dla miłośników komiksów i fanów filmów superhero ale nie tylko dla nich. Produkcje MCU wyrastają powoli na fenomen popkulturlany formatu "Gwiezdnych Wojen". Nawet jeśli nie jesteś ich fanem to któryś film z serii oglądałeś (pewnie więcej niż jeden). A jeśli jakimś cudem żadnego filmu o Skywalkerach nie widziałeś to i tak kojarzysz skądś Dartha Vadera, mistrza Yodę, miecze świetlne i droidy bo ciągle widzisz je na kubeczkach, koszulkach, w memach.
Podobnie jest teraz z bohaterami filmów MCU - Iron Man, Kapitan Ameryka, Thor, Spider-Man pojawiają się w reklamach, na ubrankach dziecięcych, przyborach szkolnych, podkoszulkach, kubeczkach, butelkach z wodą, paczkach ciastek... Nawet jeśli kogoś to zupełnie nie interesuje to i tak zostaje poinformowany, że do kin za kilka tygodni wejdzie kolejna odsłona przygód Avengers. I bardzo możliwe, że się na ten film wybierze. Bo jego dzieci będą chciały iść, bo znajomi powiedzą, że spoko i warto go sprawdzić, bo w niedzielę przyjdzie do kina na cokolwiek a seanse "Avengers" będą co godzinę więc będzie to najoczywistszy wybór.
To zbliżające się wydarzenie popkulturalno-filmowo-komiksowe ja postanowiłam uczcić reanimując i reformując mój blog. Drogi czytelniku - lada chwila, lada dzień trafi tu garść wspomnień, przemyśleń i spekulacji popkulturalnych.
Zapraszam do czytania!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz