niedziela, 2 czerwca 2019

Na jaki film zabrać swoje dziecko do kina z okazji Dnia Dziecka?


                                           zdjęcie ze strony youtube.com 
                                                   


Dzień Dziecka już za nami więc tytuł mojego wpisu może się wydać trochę chybiony. Ale może ktoś z was w ostatni weekend nie miał czasu na świętowanie ze swoim dzieckiem i zechce to nadrobić w kolejny. A może wasze dziecko przyniosło dobre oceny na koniec roku szkolnego i chcecie je w nagrodę zabrać do kina na coś fajnego. Ewentualnie zamierzacie wybrać się ze swoim potomkiem do kina zupełnie bez okazji ale jeszcze nie wiecie na co. W każdym z tych przypadków służę pomocą w wyborze repertuaru.

"Aladyn" to aktorska wersja animacji Disneya z początku lat dziewięćdziesiątych. Nie będę ukrywać, że na moją ocenę tego filmu wpływa sentyment do animowanego "Aladyna", którego oglądałam jako dziecko. Oraz fakt, że lubię musicale i Willa Smitha. "Aladyn" to kolorowy, radosny film familijny z wątkami przygodowymi i romansowymi. Człowiek nie czuje tych dwóch godzin spędzonych w fotelu kinowym, a piosenki z filmu szybko wpadają w ucho. Aktorsko najlepiej wypadł chyba właśnie Will Smith, wręcz promieniał charyzmą. Z kolei Naomi Scott, grająca Dżasminę, świetnie wypadła w swoich piosenkach. Ogólnie film, mimo, że niczym mnie nie zaskoczył, sprawił mi bardzo dużo radości i zdecydowanie mam ochotę obejrzeć go raz jeszcze. A także polecam go wam i waszym pociechom.

"Pokemon. Detektyw Pikachu" to kolejna podróż sentymentalna. Przynajmniej dla niektórych bo ja Pokemony w moim dzieciństwie kojarzę jak przez mgłę. Pamiętam, że na początku lat dwutysięcznych moja młodsza kuzynka oglądała Pokemony, a ja czasem razem z nią. Znam wygląd i nazwy kilkunastu z nich. I to by było na tyle. Nie grałam w gry, nie oglądałam filmów. Nie mam sentymentu. Na film "Detektyw Pikachu" patrzę ze sporym dystansem. To prosta historia o młodym chłopaku, który współpracuje z partnerem swojego ojca-policjanta, aby wyjaśnić zagadkę rzekomej śmierci owego ojca. A tym partnerem jest właśnie Pokemon Pikachu. Doceniam Ryana Reynoldsa podkładającemu głos Pikachu, doceniam sympatyczne projekty Pokemonów (ten puchaty Pikachu!), doceniam jak ładnie został wykreowany świat w którym ludzie i Pokemony żyją ze sobą w harmonii. I chętnie bym obejrzała kolejny film osadzony w tym uniwersum. Myślę, że "Detektyw Pikachu" spodoba się dzieciakom w wieku 7-12 lat, na pewno je rozbawi, może trochę wzruszy.

Przyznaje, że "Sekretne życie zwierzaków domowych 2" obejrzałam bez znajomości część pierwszej. Nie wiem czy znajomość pierwszego filmu zmieniłaby moje nastawienie. Wiem za to, że "Sekretne życie...2" oglądało się całkiem przyjemnie. Zwierzaki ładne, trochę humoru, trochę akcji, morał na końcu filmu. Wszystko ok. Obawiam się, że po prostu nie należę do grupy docelowej, dla której ten film powstał. Nie jestem zwierzolubem, który podskakuje z zachwytu gdy zobaczy słodkiego, puchatego zwierzaczka na ekranie. Jeśli wy lub wasze dzieci lubicie zwierzęta, a zwłaszcza lubicie gdy zwierzęta robią dziwne i śmieszne rzeczy to ten film spodoba się wam bardzo. I będziecie się śmiać w głos jak dzieciaki, które siedziały obok mnie w kinie.

"Uglydolls. Paskudy" leży bliżej mojego obszaru zainteresowań niż dwa poprzednie filmy. Jest to animowany musical o niedoskonałych zabawkach, które marzą, że pokocha je jakieś dziecko. W warstwie fabularnej film jest bardzo przyjemny. Historia zabawek poszukujących miłości jest dość wyraźną metaforą pogodni współczesnego człowieka za doskonałością, która ma dać mu szczęście. Morałem historii Paskud jest wniosek, że to nasze wady czynią nas wyjątkowymi i możemy znaleźć miłość, mimo, że nie jesteśmy doskonali. Troszkę gorzej jest jeśli chodzi o wykonanie. Po obejrzeniu kilku krótkich spotów z oryginalnej, angielskiej, wersji doszłam do wniosku, że polski dubbing nie do końca staje na wysokości zadania. Zarówno dialogi, jak i piosenki, wydają się lepiej brzmieć w oryginale. Niestety dystrybutor nie daje nam wyboru (przy animacjach bardzo rzadko się zdarza żeby ten wybór dawał) i możemy albo obejrzeć "Uglydolls" po polsku albo poczekać kilka miesięcy na wydanie filmu na DVD/streamingu. Jeśli więc chcecie zabrać swoje dziecko na mądry film, z przyzwoitą oprawą muzyczną to "Uglydolls. Paskudy" będą w sam raz.


I to by było na tyle jeśli chodzi o moje rekomendacje. Są one dość różnorodne więc wierze, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Życzę wam dobrej zabawy w kinie!




                                                                                                                              zdjęcie ze strony hotsfile24.eu

1 komentarz:

  1. Detektywa Pikachu już obejrzałam i całkiem mi się spodobał^^. Deadpool w roli puchatego i słodziachnego pokemona to wszystko czego mi było trzeba^^. Do tego ten plot twist na końcu... Bawiłam się naprawdę wybornie w trakcie seansu :).

    Aladyn jeszcze na mnie musi poczekać, ale zdecydowanie mam w planach obejrzeć. Tym bardziej chcę się przekonać jak film zostanie odebrany po tej całej fali hejtu odnośnie Dżina i jego wyglądu. Chociaż nie trawię musicali, to zrobię ten wyjątek.

    OdpowiedzUsuń